Jezioro w dolinie

900,00 

Dostępność: Na stanie

W objęciach doliny przycupnęło jezioro – spogląda w oczy niebu. Pod chłodnym błękitem spoczywa czas, ułożony niespiesznie w pojedyncze warstwy, przesypane piaskiem i ciszą, przemielone snami, omyte blaskiem księżyca.

„Jezioro w dolinie” – srebrny wisior wykonany ręcznie, zdobiony naturalnym kamieniem.

TECHNIKA WYKONANIA:
Wisior wykonany ze srebrnej glinki Art Clay Silver – formowany ręcznie, fakturowany i poddany wypalaniu. Srebro przyciemniane (oksydowane), polerowane na połysk. Łańcuszek pozostawiłam w odcieniu jasnego srebra – na życzenie mogę go przyciemnić.

MATERIAŁY:
srebro, labradoryt

PARAMETRY:
Wymiary wisiora: 64 x 33 mm.
Labradoryt: 46 x 14 mm.
Długość łańcuszka: 50 cm.

Labradoryt: Minerał głębinowych skał magmowych z grupy skaleni zwanych plagioklazami. Jego wielobarwność sprawia, że należy do jednych z piękniejszych kamieni spotykanych w naturze. Wewnętrzne pęknięcia kamienia odbijają światło i rozpraszają je na różne kolory zmieniające się w zależności od kąta padania światła. Dzięki tej właściwości nazywany jest „kamieniem zorzy polarnej”.
Najbardziej cenione okazy znajduje się w Finlandii (te noszą nazwę spektrolitów) i Kanadzie, na półwyspie Labrador. Minerał ten można również znaleźć w różnych innych miejscach na świecie, np. w Australii, Kostaryce, Niemczech, Madagaskarze, Meksyku, Norwegii, Rosji i Stanach Zjednoczonych.
Jedna z legend głosi, że zorza polarna tkwiła kiedyś w skałach na kanadyjskim wybrzeżu, dopóki dzielny wojownik nie uwolnił większości z nich, uderzając włócznią. Skały, które nie zostały trafione, nadal mają w sobie zorzę polarną, która pięknie opalizuje w labradorycie.

UWAGI:
Ten przedmiot jest wykonany ze srebrnej glinki Art Clay Silver. Może nosić cechy wynikające z użycia tegoż materiału oraz znamiona pracy ręcznej z nim związanej, to znaczy: drobne nierówności, ślady pędzla, możliwe wgłębienia, delikatne ryski, czasem odcisk narzędzi lub palców. Bez możliwości wykonania podobnego wzoru na zamówienie.

Koszyk
Przewijanie do góry